Szkolenie Indywidualne – Arek A.

Zakończyłem szkolenie u Stilla. Miałem masę wątpliwości przed tym szkoleniem, teraz nie mam żadnych.
Moje wnioski rady i spostrzeżenia po szkoleniu.

Odnośnie samego szkolenia!

Instynktowne uwodzenie po prostu działa. Na początku byłem dość sceptycznie do tego nastawiony, gdyż myślałem, że oparte jest ono na seksualnym napięciu i czysto zwierzęcych instynktach, a ja chciałem raczej bardziej się bawić, niż po prostu uprawiać seks po 5 min od spotkania;). Okazuje się natomiast, że jest to wyrażenie siebie, Twojego charakteru i przekonań, tylko wyrażanie bezwstydne, bez przepraszania. Jeśli czuję, mogę robić z siebie błazna, jeśli chcę mogę mieć kamienną twarz, cokolwiek, byle byś to był ty.

Tu jest przewaga „Instynktownego uwodzenia” nad każdym innym. Tu nie ma rutyn, tu nie ma openerów, tu jest ekspresja siebie, a tego się nie da skopiować, tego się nie da oszukać. Wielką zaletą tego sposobu, jest naturalna selekcja – zainteresują się tobą kobiety, których Twoja osobowość pociąga.

Dla niektórych pewnie to zła wiadomość, bo jeśli nic nie mamy zaoferowania to tyle właśnie zakomunikujemy. Więc trzeba zawsze zacząć od siebie, trzeba być ze sobą szczerym i żyć w sposób jaki chcemy, być radosnym i szczęśliwym. Realizować się. Oczywiście jeśli chcemy mieć piękniejsze, inteligentniejsze kobiety. Tutaj przytoczę cytat Jeffego z RSD. Aby być z świetnymi kobietami, możesz być świetnym manipulatorem, albo świetnym facetem.

Still zapytany o to, czy będąc naturalnym, bardzo naturalnym, możemy się ciągle rozwijać, odpowiedział, że tak. Ale za nim do tego dojdę, napiszę, skąd to pytanie. Cała sztuka uwodzenia, to po prostu słuchanie swoich instynktów, swoich pragnień i zachowywanie się zgodnie z nimi. Szczerość. Na prawie każde pytanie jakie zadałem, odpowiedz Stilla była jedna: a co czułeś? Chciałeś to zrobić? To trzeba było zrobić, nie chciałeś, to nie. Stąd zacząłem się zastanawiać czy on sam może się jeszcze rozwinąć, gdyż przecież zawsze robi to czego on pragnie, więc co jest tu do zmiany, poza oczywiście innymi sferami życia. Okazuje się, że przez uwodzenie, wchodzimy na nowe stany emocjonalne, czujemy coraz więcej, tym samym możemy jeszcze więcej dać, jeszcze doskonalej się wyrazić. Powiem tak, nie umiem nawet tego wytłumaczyć, ale kiedy Still mi to powiedział, było to tak autentyczne, że to do mnie dotarło na ten krótki moment. Przeszły mnie ciarki po całym ciele i po prostu poczułem co chce mi zakomunikować. Niesamowite. Subkomunikacja. Wniosek był oczywisty: Warto iść tą drogą, po prostu warto.

Należy pamiętać, że to nie jest magiczna pigułka, ale nie oszukujmy się, nie ma takich i nie będzie.
Jeśli myślisz, że Still załatwi za Ciebie kobiety, albo, że zapłacisz i zaczniesz uwodzić, to jesteś w błędzie. Still może Cię nakierować, dać solidne fundamenty, dać tak wielką motywację, dzięki której łatwiej będzie zdobyć Ci to wszystko. Jednakże to Ty musisz to zdobyć, musisz po to sięgnąć, sam zapłacić cenę upokorzenia, wstydu, dyskomfortu. Jednakże Still także tutaj przychodzi z pomocą dając dowód na to, jak niewielka jest to zapłata za sukces.

Natomiast jest to bardzo dobre szkolenie. Still daje koncepty, które zawarł w książce, ale w moim przypadku, zrozumiałem je dopiero po tych trzech dniach. Wiem, że jeszcze z czasem wiele do mnie z tego dotrze, wraz z praktyką. Still udowadnia, że rutyny, schematy są niepotrzebne, wręcz są szkodliwe i zgadzam się teraz z nim całkowicie. Od razu zaznaczę, mi to szkolenie dało bardzo wiele, jednakże moim problemem nie jest lifestyle, pewność siebie, wyobcowanie, nieumiejętność rozmowy z kobietą. Największym moim problemem był strach i samo podchodzenie do kobiet. Mogłem to oczywiście sam przełamać, ale nie żałuję, gdyż Still mi pokazał drogę, nie muszę iść teraz po ciemku, a to wpłynie na szybkość mojego rozwoju.

Do szkoleń (ogólnie, nie tylko PUA, bo było to moje pierwsze) podchodzę zawsze z nastawieniem, że gdybym nawet wyciągnął z tego jedną małą rzecz, to będzie to sukces. Jeśli, zrobię dzięki niemu jeden mały krok, to będzie to sukces. To szkolenie dało mi raczej siedmiomilowy krok, a teraz przyszedł mój czas.

Wnioski które wyciągnąłem po szkoleniu:

Taniec – ekspresja siebie, ale co teraz wydaje mi się bardziej ważne, to także oglądanie kobiety, która jest szczęśliwa, która promienieje, która jest najlepszą wersją samej siebie. Delektuj się jej ruchami, jej zmysłowym ciałem, jej zapachem. Wydaje mi się, że gdzieś po drodze to zatraciłem, jednak na pewno to odzyskam.. Za bardzo szukałem w głowie, a wszystko jest przede mną w postaci kobiety i we mnie, w postaci moich emocji, uczuć, instynktów. Nie zamierzam się zastanawiać, czy mam ruszyć nogą w lewo, czy w prawo by dobrze wypaść:J Akurat tutaj przejrzałem najpierw na widok O’Retego, w którego objęciach kobieta traciła wszelkie opory, która zaczęła się zachowywać w sposób najbardziej naturalny jaki tylko można. Biła od niej czysta radość życia. Widok powalający na kolana. Dzięki O?rety. Still natomiast utwierdził mnie w tym, łamiąc wszelkie bariery jednej z najładniejszych kobiet w klubie.

Radzę, osobom które faktycznie chcą coś zmienić w życiu, znaleźć ludzi, którzy chcą zrobić to samo. Nic nie zastąpi otaczanie się osobami z tą samą pasją. Żadne książki, żadne wykłady, nawet praktyka w pojedynkę, nie da tego co pozytywne osoby dookoła Ciebie. Więc zamieszkaj z PUA, przenieść się do innego miasta jeśli trzeba. Proponuje sobie wziąć do serca te słwa i po prostu działać z innymi.

Wierzę, że zostanę w temacie i będę coraz lepszy. Teraz najważniejszy okres, bo jeśli nie odpuszczę, to jestem w domu. Dodatkowo bez chłopaków, którzy motywowali będzie mi znacznie ciężej i trudniej podchodzić. Zdaję sobie z tego sprawę.

Przeprowadziłbym się już do Wrocławia, ale czeka mnie teraz podróż na kilka miesięcy do Tajlandii. Zaraz po powrocie, zdecyduje czy przeprowadzić się do tego miasta, ewentualnie pozostanie Kraków. Miałem inne plany, miało być San Francisco, albo Malta, albo Bormouth, jednakże, chcę zamienić kolejność swoich celów.

Uwodzenie to radość, frajda:
Dla mnie oni w klubie wyglądają jak dzieci na placu zabaw. Cieszą się tym co robią, sprawia im to przyjemność, w przeciwieństwie do większości innych facetów, którzy są tak bardzo skupieni na tym, co tu robić i jak to zrobić.

Zmieniło mi się podejście, a raczej zaczęło mi się zmieniać. Dawniej, myśląc o podejściu do kobiet i powiedzeniu im autentycznego komplementu, czułem, że zawracam jej czas, że narzucam się. Aktualnie wiem, że sprawię jej przyjemność, a przez to samemu sobie zrobię dobrze :P. Dawniej oczywiście na poziomie logicznym, wiedziałem, że to drugie jest prawdziwe, jednakże nie czułem tego wewnętrznie, na myśl o podejściu pojawiał się ten pierwszy obraz. Aktualnie pojawia się ten drugi. Wierzę, że się utrzyma jeśli nie zaniedbam sprawy, bo gdy odpuszczę, wrócę do starych przekonań. Szkoda by było.

Kiedyś przeczytałem, że chłopaki ze społeczności uwodzą tylko średnie kobiety, nie podchodząc do tych topowych. Bzdura, Still podchodził do tych co mu się podobały, były tam dla mnie 9 dobrze usytuowane, a także 6:), ale każdy ma swój gust.

Dla siebie rada, która wiele mi dała i której nie chcę zapomnieć.

Jeśli podoba Ci się dziewczyna, podejdź do niej, a nie szukaj odpowiedniego stanu. Jeśli nie czujesz się, jakbyś miał do niej podejść, podejdź i tak, tylko to zmieni twój stan emocjonalny na ten właściwy. To naprawdę działa. Jeśli nie podejdziesz natomiast to zrobisz krok w tył w miejsce, w którym będzie jeszcze trudniej. To jest aktualnie najważniejsza dla mnie rada, bo tylko nie podchodzenie może mnie powstrzymać przed sukcesem.

Arek

Przeczytaj więcej opinii

Kliknij “Lubię To”, aby być na bieżąco